Aktualności

Uwaga! Rak marmurkowy

Drodzy Turyści odwiedzający Poleski Park Narodowy i Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie, służby  Parku wyrażają swoje zaniepokojenie związane z postępującą ekspansją rozmnażającego się poprzez partenogenezę (bez obecności samców) inwazyjnego raka marmurkowego. Dotychczas potwierdzono jego występowanie w jeziorach Miejskim i Kleszczów koło Ostrowa Lubelskiego (Park Krajobrazowy Pojezierze Łęczyńskie, obszar siedliskowy Natura 2000 Ostoja Parczewska i obszar ptasi Natura 2000 Lasy Parczewskie).

Informację o tym gatunku przekazał nam Pan Rafał Maciaszek pracownik SGGW w Warszawie zajmujący się gatunkami obcymi w polskich wodach, który badał doniesienia o tym raku w okolicach Ostrowa Lubelskiego. Powtarzając informacje Pana Rafała, uczulamy Państwa na ten gatunek raka.

Tego gatunku nie należy traktować jak innych znanych dotąd inwazyjnych raków - pręgowatego czy sygnałowego. Ten gatunek powstał w akwarystyce w wyniku mutacji. Z jednego osobnika można otrzymać kilkaset nowych, przy czym młode już po ok. 2-3 miesiącach same produkują jaja. Brak samców u tego gatunku powoduje, że nie można zastosować metod feromonowych czy wprowadzić jako konkurencji genetycznie zmodyfikowanych samców. Rak ten bez większego problemu, konkurencyjnie zniszczy każdy znany gatunek raka występujący w polskich wodach (rak szlachetny, rak błotny). Z rakiem marmurkowym nie radzą sobie także drapieżne gatunki ryb występujące w naszych zbiornikach (sum europejski, szczupak, sandacz, okoń).

Czytaj więcej...

Wielki Dzień Pszczół

8 sierpnia, jak co roku, przypadły obchody Wielkiego Dnia Pszczół. W tym roku ze względu na sytuacje epidemiczną nie były obchodzone tak, jak co roku z warsztatami dla zainteresowanych osób, ale warto o tym wspominać i to nie tylko przy okazji tego dnia czy Światowego Dnia Pszczół (20 maja). Pamiętajmy o pszczołach codziennie. Dlaczego? Nie chodzi tu oczywiście o miód, czy inne produkty pszczele nawet cenniejsze od miodu. Chodzi przede wszystkim o to, co spożywamy. Chociażby dlatego, że jedząc jabłko, gruszkę czy truskawkę nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że nie zawdzięczamy tego do końca sadownikowi, czy plantatorowi truskawek, ale właśnie maleńkiej pszczółce. Na nic zdałyby się zabiegi sadownika, plantatora czy rolnika, gdyby nie owady zapylające. Z niezapylonych kwiatów nie będzie owoców i nasion. Nie zdajemy sobie sprawy, że zabijając tylko jedną pszczołę możemy pozbawić się 2,5 tony jabłek. Można powiedzieć, że aż 1/3 naszych pokarmów powstaje przy udziale pszczół. Dzięki owadom pszczołowatym mamy 90 % owoców i 4000 odmian warzyw. Musimy zdawać sobie sprawę, że w naszym kraju ok. 80 % roślin to rośliny owadopylne.

Czytaj więcej...

Wystawa prac pt. "Śladami Polesia"

Serdecznie zapraszamy do Ośrodka Dydaktyczno-Muzealnego w Starym Załuczu w dniach 3 - 31 sierpnia.